Przedsiębiorstwa
Napięcie elektryczne wyładowuje się bez przerwy. Nie ma chmur, a jednak stale błyska na całym niebie. Czasem zdaje się, że płomień ogarnął niebiosa. Jednakże nie przeszkadza to ani ludziom, ani koniom. Wieczorem zaś ta nieustanna iluminacja stanowi widok, którego nie można opisać. Nawet najbardziej przyzwyczajony do tych zjawisk westman za każdym razem bywa głęboko przejęty podziwem — czuje się drobnym, bezwładnym pyłkiem wobec majestatu tajemniczych sił. Weh-ku-on-peh-ta-wakon-szetsza! — Płomień Wigwamu Wielkiego Ducha! — tak nazywają Siuksowie to błyskanie.
Powiedziałam że oddam pieniądze za ten batonik, ale oni nic nie słuchali tylko wznosili okrzyki radości i podejrzanie mile uśmiechali się do mnie. Gdy już została zaniesiona do gabinetu dyrektora to okazało się, że oni nic nie wiedzą o tym batoniku tylko ja jestem milionowym klientem hipermarketu. Jak mnie postawili na podłodze, pan dyrektor wręczył mi goździka, pogratulował i nawet w rękę pocałował. Magnatka asfaltowa racjonalnie pisze twarde przekonania.